19 cze 2008

Lodziarnia Gelati - lody genialne


Asia - Gdy rozpoczęły się czerwcowe upały postanowiliśmy zawitać do lodziarni, która znajduje się na poziomie +1 w Galerii Łódzkiej.
Igor - Szliśmy tam z pewnym bagażem doświadczeń, bo nie była to nasza pierwsza wizyta w tej lodziarni. Ale samo to, że poszliśmy tam po raz kolejny świadczy, że nam smakowało.
Asia - Najczęściej nie mamy czasu aby usiąść i spokojnie zjeść duży pucharek, więc korzystamy z opcji "lody w wafelku", a ilość dostępnych smaków sprawia, że za każdym razem mogliśmy skomponować coś ciekawego.
Igor - Ale tym razem mieliśmy czas i "smaka" na coś większego. Ledno usiedliśmy na jednej z kanap i wzięliśmy stojące na stołach menu, a podeszła do nas kelnerka z pytaniem, czy już się zdecydowaliśmy. A zdecydować się przy tak dużej ilości proponowanych deserów, nie jest wcale łatwo.
Asia - Swoją decyzję zmieniałam ze trzy razy. Gdy tylko znalazłam coś co wyglądało apetycznie, na następnej stronie pojawiało się coś równie atrakcyjnego... I nawet gdy już zamknęłam menu z mocnym postanowieniem wybrania konkretnych lodów, moją uwagę przykuło małe menu - wakacyjne, na którym zaprezentowane były kawy z lodami lub likierami oraz ciastka. Gdy kelnerka podeszła do nas ponownie byłam gotowa zamówić kawę.
Igor - A ja miałem ochotę na jakiś wyraźny owocowy smak, miałem jednak dylemat czy nie wziąć Spaghetti czekoladowe. Kiedy pojawiła się ponownie kelnerka, spytałem się dla pewności jakiego smaku są te trzy gałki lodów w Pucharze Melon. Kiedy powiedziała, że dwie są o smaku melonów a jedna śmietankowa, moja decyzja była została podjęta! Dzisiaj będzie melon :-)
Asia - Ja niestety usłyszałam, że likieru, który chciałam mieć w kawie nie ma (były tylko dwa z sześciu wymienionych na mini-menu). Szybko więc otworzyłam menu w miejscu gdzie trzymałam rękę i wybór padł na Spaghetti clasico - lody waniliowe z polewą truskawkową i białą czekoladą. Na zdjęciu wyglądało niesamowicie!
Igor - Moje też wyglądało niesamowicie! Kiedy po paru minutach, przyszła kelnerka z naszym zamówieniem, dostałem ślinotoku ;-) Wysoki puchar, z górą oblaną bitą śmietaną i wieloma kawałkami melona. Wszystko oblane gęstym sosem, oczywiście melonowym. Dla dekoracji wbito dwie, chrupiące rureczki. Mniam!
Asia - Moja porcja nie była wysoka, ale za to szeeeeroka. Na ogromnym talerzu znalazła się górka lodów przeciśniętych chyba przez jakąś praskę (bo wyglądały jak nitki spaghetti), polana bardzo obficie pysznie słodkim, gęstym sosem truskawkowym, a całość posypano płatkami białej czekolady (imitującej parmezan). Do pełni rozkoszy brakowało mi tylko świeżych truskawek.
Igor - Nie ma co się dłużej rozwodzić nad smakiem deseru, bo zaraz zaślinimy klawiaturę. Desery w Gelati są po prostu genialne, a przy okazji podawane bardzo szybko.
Asia - I nie bez znaczenia jest cena - w sumie niewygórowana jak za takie pyszności, a porównując do innych deserów np. w restauracjach, to te tutaj są wręcz tanie.
Igor - Zgadza się. W niektórych restauracjach można zjeść puchar lodowy za taką samą cenę, a jakość tego co się dostaje w zamian jest niczym w porównaniu do deserów serwowanych w Gelati.
Asia - Dla niepalących istotna informacja: w tej części gdzie znajdują się stoliki lodziarni można palić, więc czasem pyszny aromat lodów może zostać zakłócony przez smrodek tytoniu.

Wydatki:
Spaghetti Classico 14.00zł
Puchar Melon 15.00zł

Ogólna ocena:

Ocena (skala od -5 do +5):
obsługa: 5
jedzenie: 5
czas: 5
wystrój: 3
czystość: 5

Gelati
Łódź Al. Piłsudskiego 15/23
tel. 042-634 65 70


Wyświetl większą mapę

8 komentarzy:

  1. Anonimowy4/7/08

    Ale pyszne lody można też kupić w okolicy placu Kościelnego... Pyszne, gęste, kremowe :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jadłam tam ostatnio spagetti ale to czekoladowe, z orzechami... Mmmmmm! Niebo w gębie. Polecam wszystkim łasuchom!

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy14/8/08

    Hehe, dziękujemy za miłe słowa ;-)
    Jestem tam kelnerem i miło jest słyszeć takie słowa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy14/4/09

    Carbonare orzechowe,to nie lody,to wprost POEZJA.

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy3/12/10

    replica Hermes bags went on to discuss with Dumas her difficulty in finding a leather weekend bag and at his prompting, described her ideal. Shortly thereafter, the bag she described arrived at her flat with a note from Dumas. The creation of Birkin extended her affairs. It is truly the best of the best, second to none.

    OdpowiedzUsuń

PokazuJemy czytelników strony